wtorek, 11 grudnia 2012

tak było, tak jest...

Zima w pełnej krasie. Wioska śpi... A ja wieczorami odkurzam obrazy wiosenne , letnie, jesienne. Przekopując setki plików ze zdjęciami z radością odkryłam kilka zdjęć sprzed kilku lat. Sądziłam, że dawna awaria komputera zeżarła wszystkie zdjęcia! A tu niespodzianka!:)  Z sentymentem przypominam metamorfozę mojej małej chatki. Mojego miejsca rehabilitacji fizycznej i umysłowej. Mojego lekarza od różowych tabletek na uspokojenie!

Przed chatką
tak było


tak jest


W chatce
tak było
tu drabina


a tu schody



salonik
tak było


tak jest


druga strona saloniku
tak było


tak jest


za ceglaną ścianką miejsce "zadumy" :)))



a tu fragment mini kuchenki już po


a na górce moje miejsce odpoczynku
przed


po



Miło przypomnieć sobie radość z planowania, z widoku zmieniającego się z każdym tygodniem. I cudownie mieć tą świadomość, że mam teraz swoje niebo, swoją ziemię!!! Ile radości daje sadzenie, pielęgnowanie, zagospodarowywanie płachetka ziemi. I czekanie na wiosenne tulipany posadzone jesienią....

Pozdrawiam! S.

sobota, 8 grudnia 2012

Wioska zimą

Byłam, zobaczyłam, otuliłam moją wioskę zimą , rośliny płaszczykami. Bardzo martwiłam się o moje hortensje ukochane. Sądziłam, że już po nich będzie... a tu cudowna niespodzianka!!!! Żyją , mają się dobrze i nawet listeczki zielone jeszcze wypuściły! Mam nadzieję, że opatulone ciepło odwdzięczą mi się latem pięknym kwieciem. Bardzo je kocham, bo przypominają mi moją małą ojczyznę, Kaszuby. Tam hortensje okupują wszystkie ogrody i cieszą oko swym pięknem! Opatuliłam też mego orzecha włoskiego, którego przywiozłam właśnie z Kaszub, dostałam go od przyjaciół. I moje tuje w tym roku dostały ubranka. Schowałam je przed żarłocznymi sarnami i zającami. Po wiosennym ogryzieniu szczęśliwie się odbiły i chcę na wiosnę widzieć je całe!!!! Dzień dzisiejszy sprzyjał takim pracom. Było pięknie, spokojnie, niewielki mróz i słońce. Mój M z tatkiem zabezpieczyli piwniczkę przed mrozami. Odwiedziłam bliskich na cmentarzu i już świeczki na święta postawiłam, bo pewnie to moje przed świętami ostatnie wioskowe odwiedziny.

Taka moja wioska zimą


Lodowe sople na winogronowych gałęziach


Moje jezioro w zimowych szatach




Nasz jałowiec samosiejka, ciekawe ile ma lat???


Sarnie ścieżki


Sójka lekko zamglona przy jedzeniu :) był jeszcze dzięcioł cudny, ale zwiał zanim sięgnęłam po aparat


Nasze "chaziajstwo" :)))


Z zimowymi pozdrowieniami! S.

środa, 5 grudnia 2012

Październikowo - grudniowo

Już grudzień, a u mnie w oczach i głowie październikowe obrazy. Jeszcze słoneczne z błękitnym niebem. Sezon wioskowy na ten rok zakończony niestety :( .Choroby ciała i duszy nie dają aktywnie uczestniczyć w codzienności. Zwalają z nóg i usypiają. Chciałabym zapaść  w sen zimowy jak niedźwiedź i obudzić się wiosną... Lecz niestety wymagane jest stanie w pionie i realizowanie codziennej prozy życia... Idą święta. Będę mogła zaszyć się na trochę w mojej gawrze. A teraz czerwoności i delikatne akcenty świąteczne wkradają się do mego domu. Uwielbiam ten klimat zbliżających się kolęd, barwnych światełek. Śnieg przykrył moją Suwalszczyznę pięknie. Delikatnie otulił i oświetlił wczesne wieczory. W weekend wybieram się na wioskę, będę otulała moje roślinki. Mróz jeszcze oszczędny w "gradusach", ale trzeba zabezpieczyć zielony przybytek:). Sarny buszują i muszę osłonic też tuje, bo wiosną znowu zrobią sobie stołówkę!!!




poniżej święta nieśmiało zadamawiają się w moim domu



a to moje kocięta kochane :), uwielbiam robić im zdjęcia


Pozdrawiam serdecznie!!! S.

środa, 26 września 2012

Wykopki... to znaczy jesień już !

W mojej wiosce wykopki, mini wykopki. Dawno temu byłam na wykopkach, ostatni raz w czwartej klasie liceum. Kurcze, aż strach myśleć ile to lat temu było... ! Ale, ale... było miło, sympatycznie choć trochę z przymusu. Zawiązywały się wśród bulwy, kartofli, ziemniaków wśród śmiechu, przepychanek przyjaźnie. Przyjaźnie na chwilę, i na całe życie. Fajnie było.... Młodość, niefrasobliwość za nic miała jesienne depresje. Żeby tak można było choć na chwilę cofnąć się tam... Powtarzam to jak mantrę : dobrze, że mam te swoją wioskę, te moje antydepresanty naturalne. Wspiera, ładuje... choć na chwilę pozwala oderwać się od smutków, ludzi złych, nieprzyjaznych.  Losu, który potrafi hojną dłonią darować szczęśliwość, a przy okazji usypia czujność... i zabiera. Spokojny sen zmienia w koszmary, każdy dzień zmienia w syzyfową pracę... Lec napisał :" Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija"... Taką nadzieję wciąż mam, choć ta moja żmija jak z gumy, ciągle się wydłuża i końca nie widać . Zaklęłabym soczyście, oj tak! Bo jak mówią jak się nie obrócisz dupa z tyłu !!! A do wiosny tak daaalekoooo ! No cóż smutkiem zawiewa. Może chwile złapane w obiektyw trochę rozjaśnią świat.

przed

po :)


już w opakowaniu :) 

jesienne porządki 

niecierpek ma się świetnie 

aksamitki pięknie się rozrosły

wieczorową porą


Pozdrawiam i życzę pięknej polskiej złotej jesieni! S.

czwartek, 13 września 2012

koniec lata...

Lato nam umyka , szybciej niżby się chciało. Taka kolej rzeczy, niestety. Lecz jak bardzo chciałoby się zatrzymać te ciepłe, wspaniałe dni! W słońcu blakną nie tylko kolory na sukience, blakną też choć trochę czarne i nieprzyjemne sprawy nasze. Nadzieja jest , myśli się rozjaśniają...  dzisiaj deszcz wystukuje melodię smętną, mgły duszą. I puka i jęczy i namawia na sen, na koc i poduchę. A nie da się tak, nie da. Trzeba zebrać siły, trzeba oczy szeroko otworzyć i walczyć z podstępnym, złym nastrojem ! 
Byłam ostatnio w pewnej wiosce i tam wspaniałe obrazy widziałam. Gospodarz sam dłubie w drzewie, rzeźbi, buduje. Fajne takie podwórze wiejskie, inne niż wszystkie.

zdjęcia trochę przymglone, bo telefonem pstrykałam ;)

Tam też zakupiłam od dziadka przyjaciółki koszyczek ręcznie wyplatany z witek lipowych i świerkowych gałązek. Wspaniały, przypominający dawne lata... Pan Henryk pomimo wieku podeszłego codziennie w swoim warsztacie wyplata cuda!!!


Ostatnio mój wyjazd wioskowy był sielski :). Dlaczego? Wiosną zauważyłam w kiosku nową gazetę "Sielskie życie". I tak zaczęłam te sielskość wozić do wioski. Teraz mam dwie gazetki wioskowe :) "Werandę Country" i " Sielskie życie". Lubię je czytać, kartkować. Zawsze znajduję tam ciekawe inspiracje i oczy cieszę wspaniałymi fotografiami. Z niecierpliwością wyczekuję następnych numerów i wraz z mamą wyrywamy sobie je z rąk:)!


I moje onętkowe szaleństwo ...;) Jak ja uwielbiam te kwiaty !!!!



Na do widzenia kocia miłość :) Mamusia i jej kociątko !


Pozdrawiam. S.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Dotarłam do miasta. To znak, że wakacje zbliżają się ku końcowi... Zimne wieczory, żniwa, huk kombajnów. Jak nic pani jesień puka do naszych drzwi!


okolice mojej wioski

kwiaty obrodziły wspaniale !

trochę pracy, później zasłużony odpoczynek :) czytanie !

odwiedziny w pobliskiej stodole zaowocowały zakupem "przydasiów";)

na pożegnanie łąkowy bukiet :)


Pozdrawiam ciepło. S.

wtorek, 26 czerwca 2012

Wakacyjnie...

Dawno, dawno temu.... byłam tu. Niestety tak się złożyło. Życie pisze scenariusze, a ja chcąc czy nie chcąc  wskakuję w jego ramy. A scenariusz raczej ponury...ech życie. Samo życie. Tylko wioska moja trzyma mnie, swoim spokojem i urodą wycisza i cieszy. Cieszę się ogromnie, że wakacje już tuż tuż:)!!! Zacznę je wesoło, bawiąc się na weselu córki przyjaciółki, a później odjazd na wioskę. Zaszyję się w swoich chaszczach  i zacznę ładowanie ... radości, energii, uśmiechu, nadziei... Stodoły z rupieciami pozwiedzam.  Ostatnio w pobliżu mojej wioski takowa się otworzyła. Będzie kusiła, oj będzie swoimi zasobami:)  Powoli radość maleńka zamieszkuje we mnie. Musze brać przykład z moich zwierzaków kochanych, które cudnie wypoczywają. 
W każdym kącie, w każdej pozycji. :))) Roślinki moje odwdzięczaj się za troskliwość i pięknie rosną. Kosmosów tyle miałam, że obdzieliłam swoje przyjaciółki , a i mi zostało całe poletko! Będzie piękny, kolorowy las niedługo. I mam nadzieję, że lato będzie kolorowe, deszczowe tylko nocą.
 Tego życzę wszystkim serdecznie !!!!

Edek

Mania

Maks

Orlik?

Moje upadłe irysy;)

Kosmosy prawie jak koperek

Pozdrawiam wakacyjnie ! S.