poniedziałek, 11 czerwca 2018

Sto lat ....

i jeden dzień dłużej....
Tak dawno mnie tu nie było... Dzisiaj widocznie nadszedł ten dzień by wrócić. Nie wiem jeszcze jak... Powoli, bez pośpiechu. Takie moje ścieżki były pokręcone, że nie miałam "głowy". Dosłownie ;) Na początek nowej drogi kilka klatek z mego życia :) Wiosna , lato, jesień , zima....


Mój dorosły Brego



Wiosna... 


Taki maj rok temu


W tym roku wiciokrzew jakieś robale klejące obsiadły :(


Lato :)


Jesień, piękna , polska, złota


Zima 


Strata przyjaciela mnie dotknęła w tym czasie niebytu :( Maksiu mój za mostem tęczowym biega...

To zdjęcia z zeszłego roku, na natępny raz wyszukam "świeże" ;)
Pozdrawiam . S.

1 komentarz:

  1. Stary post, ale co tam... piszę. :) Śliczne zdjęcia. Bardzo u Ciebie nastrojowo, miło dla oka i duszy. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń