niedziela, 29 stycznia 2012

Chciała baba zimy .... ;)))

No to ją ma.... z mrozem, śniegiem i co najważniejsze ze słońcem :)! Tydzień ferii już za mną , a dopiero mogłam wybrać się do mojej wioski. Droga do wioski dobra, czarna i bez lodu. Jechało się świetnie, lecz w samej wiosce... ups! Nasza dróżka zawiana, zawalona śniegiem, więc w tył zwrot i auto zostało u sąsiadów, a my nóżkami z torbami pieszkom! W torbach trochę żarcia dla nas i naszej Koci wioskowej. Kocia powitała nas okrzykami radości niesamowitej! Piskom i krzykom nie było końca ! W domu ziąb...brrr. Szybko polanka do pieca i ogień za chwil parę już radośnie do nas mrugał. Posiedzieliśmy sobie niedzielnie przy ciepłym piecu kilka godzin. Ja polatałam po śniegu jak dziecko. Pogoda dzisiaj była piękna, słoneczna. Na słońcu pomimo czternastu stopni mrozu było ciepło, cieplej niż w domu! Śnieg pięknie się skrzył. Zapowiadają u nas mrozy prawie trzydzieści stopni, oj będzie zimno, oj będzie. Lecz nic to, przeżyjemy. Dzień już dłuższy, luty kłania się w pas, później marzec i witaj wiosko :)! 

Firanka haftowana mrozem

Nasza wioskowa Kocia w zimowym ubranku
W oddali jezioro zasłane śniegiem
Czapa na głowie i mróz nie straszny ;)
Czas się żegnać... do następnego razu...

Z pozdrowieniami S.

sobota, 21 stycznia 2012

Poloneza czas zacząć...

Ostatni miesiąc, pierwszy miesiąc Nowego Roku ... ostatnie dni... absorbujące bardzo u mnie. Studniówka...kreacje, fryzury , makijaże :)) Córka moja,bal swój pierwszy, prawdziwy ma już za sobą! :)Wczoraj łzy wzruszenia wycisnęły mi się z oczu... taka moja , cudowna !!!! :))) Każda wrona swoje chwali, tak, taak ;))) Wróciła nad ranem, szczęśliwa, roześmiana... Taka piękna młodość!!!!!
Zima u mnie się pokazała, trochę białym puchem sypnęła. Ferie zaczęłam i wybieram się do wioski mojej na chwil parę. Na inspekcję;) i w obiektyw trochę zimy nałapać!  Lecz jednak w głowie ciągle lato , wiosna siedzi. Wygrzebałam kilka wiosenno  - letnich zdjęć. I odliczam tygodnie do wiosny... Tęsknica mnie ogarnia, już chcę tam być !!!



Z pozdrowieniami! S.

piątek, 30 grudnia 2011

Do siego roku!!!

I już po... po świętach. Stary roczek już manatki swoje zabiera , już nowemu życzy powodzenia :)! Mam nadzieję, że ten młody , nieopierzony dorośnie i przyniesie nam wszystkim szczęście ! Chciałabym tylko, a może aż???  Żeby ten nowy rok nie był gorszy od starego, a najlepiej  żeby był lepszy. By te moje chochliki wreszcie się odczepiły od mojej nogi i poszły sobie spać! 
I jeszcze chciałabym troszkę, troszeczkę śniegu ! I trochę mrozu! By wieczory trochę rozjaśnić i samopoczucie poprawić! Co to za zima bez śniegu i mrozu? Tu u mnie szczególnie! Suwalszczyzna bez zimy??? Szok!Wybrałam się w końcu do mojej wioski... a tam wszystko do góry nogami! Bzy mają pąki ogromne, hortensje szaleją i puszczają liście! Wszystko na opak! Nie tak to ma wyglądać! To nie marzec do cholery ! To grudzień !
Tak było u mnie rok temu.
A teraz proszę.... Zielono...
Bez w najlepsze sobie się zieleni
Hortensja ciekawie zagląda w obiektyw.
Październikowa róża w grudniu !
Słońce świeciło jak na wiosnę ! Tylko straszno się robi jak pomyślę , ze mrozy ścisną te oszalałe zmianą rośliny! I co to będzie na wiosnę jak będziemy czekali na prawdziwą wiosnę!?
Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku ! S.

piątek, 23 grudnia 2011

Świąt wesołych !!!

Świąt wesołych, zdrowych,  spokojnych, kolorowych. Nowego roku szczęśliwego! 
Miałam być na wiosce, nie wyszło... jakiś chochlik złośliwy do mnie się uczepił i plany moje torpeduje cały czas... Ech życie... Czas przedświąteczny i świąteczny miastowo spędzam. Piekę , sprzątam pieniądze ostatnie wydaję. Dom przystrojony, choinka stoi. Koty mają uciechę i choinką trzęsą na potęgę!!!

Pierniakmi pachnie w domu całym...
Choineczki piernikowe zdobią katy moje :)
Mikołajowe antyprzeciągi ;))))
Raz jeszcze życzę wszystkim wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku !!!
Pozdrawiam świątecznie |!!! S

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Mocno spóźniona...

Już grudzień, święta za pasem... a ja dopiero dyniowo...Czas przecieka mi przez palce, problemy u mnie się nawarstwiły i nie było głowy do pisania, do czytania... ech... samo życie!!! Nie miałam nawet czasu do wioski mojej pojechać :(.Pogoda obrzydliwa, ciemno , zimno fuuujj! A wczoraj u mnie dopiero było!!! Burza w grudniu !!! Waliło błyskało!!! Szok! czy ktoś widział, czy ktoś pamięta takie anomalie??? W piątek jednak mimo pogody obrzydliwej jadę na wioskę. Wygrzać kości przy kominku, pooddychać powietrzem wolnym od miejskich smrodów. Chciałabym już by pani natura pobieliła trochę świat. Czekam na mróz i śnieg skrzypiący pod butami , na sannę leśną !!!


Edek z Maksem zwiedzali wioskę
Ni mrozu, ni śniegu. Pogoda u nas 1 listopada była piękna.

Na koniec moje dynie. Z własnego ogrodu.
Pozdrawiam ciepło i do następnego napisania :))) S.

niedziela, 23 października 2011

Porządki

Wróciłam, szczęśliwa,trochę przemarznięta...Brrrrrr zimno już ! Porządki zrobione. Zmarznięte badylki wyrwane. Georginie wykopane. Nałapałam trochę jesiennych obrazków w obiektyw. Będą jak znalazł na zimowe dni. Dla przypomnienia:) jak pięknie jest w mojej wiosce. Wioska i jej klimat są niepowtarzalne ( dla mnie oczywiście, każda wrona swoje chwali;)) Klimat ten sprzyja wyciszeniu , rozmowom na które brak czasu w ciągu tygodni miejskich. Bo człowiek taki zaganiany.Tylko praca dom , dom praca i codzienna proza życia. A tam ... Zawsze jest czas na wszystko.Czas na ognisko i posiadówkę przy nim wieczorem... Nic to , że ciągnie zimnem. Ogień grzeje. Czas na książkę , czas na sen.  Dni jakieś dłuższe i wieczory. Inne życie.W zgodzie z naturą. 

Relaks przy książce i ognisku:)


 
Córka w swoim obiektywie uwieczniła prace porządkowe. Żal było wyrzucać te biedulki zmarznięte :( Puste doniczki będę czekały następnej wiosny i nowych lokatorów.


Jeszcze dwa tygodnie temu kwitły jak szalone !
Lecz  nie całkiem ogołocone moje obejście z kwitów!Te , które w zaciszu sobie rosły jeszcze ostały :)!



Berberys też czerwienią cieszy oczy !


Opał do kominka przygotowany, pracowite dłonie mego taty porąbały i pięknie ułożyły drewienka!


Nasz Maksiu już w oczekiwaniu na odjazd .


Wracając do domu zahaczyliśmy o stodoły pewnego pana,który ma w nich skarby nieprzebrane ! Wyszperałam piękny koszyk. Będzie na kwiaty na taras wioskowy. I garnek??? Piękny mosiężny , diaboliczny ;)Do czegoś się przyda !



Z pozdrowieniami . S.

piątek, 21 października 2011

Jadę

Po dwutygodniowej przerwie zaraz wyruszam na wioskę. Jadę otulić rośliny, wybrać cebule,bulwy... Przygotować wioskę na zimę. Wygłaskać pole,dom ...
Ta droga za chwil parę przywita mnie i poprowadzi bym mogła zażyć tabletkę na uspokojenie:)!


Pozdrawiam jesiennie ! S.